DefoVisit iPhone app Android app

Zajazd OAZA

Działoszyn, Poland Restaurant

Top-rated.online cuts through the clutter, highlighting only the reviews that are most helpful, earn the most likes, or come from the most active contributors. Słabe jedzenie za duże pieniądze. Dwie kawy i dwa dania główne (sałatka grecka 25 zł, kotlet z fileta kurczaka i może 7 klusek śląskich, bez surówek - 30 zł) kosztowały nas ponad 70 zł. Tak jak wspominali inni klienci tego przybytku - długi czas oczekiwania, drogo i mało smacznie. Polecam szukać czegoś innego. Super. Polecam. Pyszne jedzonko, przemiła obsługa. Sałatka Cezar smaczna. Przyjemne miejsce na obiad. Porcje spore, jedzenie smaczne. Miła obsługa. Trochę się kłóci wystrój wnętrza z samym budynkiem w stylu góralskim, ale mimo tego polecam. Trafiliśmy do „Zajazdu Oaza” przez czysty przypadek, moja druga połówka zgłodniała w trasie a dosłownie 500m dalej pojawiło się owo dobro nieruchome. Środek tygodnia ok. godziny 15 więc oprócz nas zajęty tylko jeden stolik. Zacznę od samego wystroju – na zewnątrz mamy styl typowo góralski a w środku zmiana o 180 stopni i nurt zdecydowanie nowoczesny co powoduje, że miałem małe rozdwojenie jaźni i dwa razy wyszedłem na zewnątrz sprawdzić czy jestem w na pewno w tym samym budynku. Kelnerka szybko zjawia się przy stoliku z menu i równie szybko dostajemy zamówione napoje ale tutaj moja mała dygresja: mój standardowy mix czyli ShwipShwap ( Pepsi + Mirinda ) albo Mezzo Mix ( CocaCola + Fanta, w zależności z kim ma umowę podpisany lokal ) tym razem zamienił się w Pepsi + Fanta… Jak by przedstawiciel jednej z w/w firm zobaczył te dwa napoje obok siebie w lodówce to na 100% jest dym… Wybieramy kotlet schabowy bez kości, ziemniaki i kapustę zasmażaną a do tego kurczak z serem i żurawiną, frytkami i zestawem surówek. Tutaj na chwilę się zatrzymamy – niestety wszystkie surówki miały w składzie cebulę ( której po prostu nie lubię ) a że buraczki do kotleta z serem nie za pasują to postanowiłem obyć się bez żadnych warzyw – niestety na końcowym rachunku nie było to w żadnym wypadku uwzględnione i zapłaciłem za cały zestaw. Schabowy całkiem niezły, ziemniaków z wody za nie da się zepsuć ale kapusty zasmażanej to kucharz nigdy nawet na oczy nie widział – wedle opinii mojej partnerki. Ciekawiej zaczyna się przy moim daniu. Stara zwiędła rukola z malutką połową pomidorka i kilkoma kiełkami jako dekoracja rodem z czasów PRL nie jest taka zła w porównaniu do mojego, dziecięcej wielkości, kurczaka z serem i dżemem truskawkowym… Wiem jak smakuje i wygląda żurawina a jak smakuje i wygląda dżem truskawkowy. No dajcie spokój… Trzeba było powiedzieć, że nie ma albo zaproponować coś innego. Tego dnia to nie ja płaciłem za posiłek a dodatkowo miałem od rana świetny humor bo byliśmy w drodze na mini wakacje wiec olałem sprawę, uśmiechnąłem się i wyruszyliśmy w dalszą trasę. Powinno być 1,5 gwiazdki ( te 0,5 dodatkowo za obsługę ) ale nie ma połówek więc na zachętę daję 2. Grubo do poprawy. Dość drogo, ale smacznie. Zarzut o niedobre surówki mocno naciągany. Według mnie są świetne, chyba że miałem szczęście. Zupy są za drogie, za 20 zł naprawdę moglibyście nalać tej zupy większą miskę. Zróbcie jakąś zupę dnia za dyszkę, albo dorzucajcie do dania za piątkę. Czysto, obsługa miła. Za daniem czekałem może 10-15 min. Myślę że jeszcze tu zajadę. Pyszne świeże jedzenie. Jak dla mnie jedzenie super, szczegolnie pierogi z miesem Po ponad godzinie czekania zrezygnowałem z zamówienia , przy tym usłyszałem od właścicielki że jak chcę szybko to trzeba było iść do bistro, ceny wysokie, zajęte w środku 30% miejsc, omijać szerokim łukiem, jedyny plus że oddali kasę Obsługa sympatyczna, przystawki podane po 10min, zaś dania główne idealnie po skończeniu przystawek. Cena adekwatna do serwowanego jedzenia, które mi smakowało. Po zjedzeniu kwaśnicy byłam już pełna, terściwa, z całym żeberkiem w środku. Filet z kurczaka dobry ale surówka przesolona, ziemniaki twarde i jedne za słone drugie bez soli, sos borowikowy smakował jak z saszetki i wrzucone do niego były mrożone zajączki chyba tylko po to żeby się przygrzały. Na jedzenie czekałem dosyć długo, wyglądało to tak jakby była jedna kucharka Roladki niejadalne , wypchane kiełbasą z marketu pokrojoną w grubą kostkę, jakieś skrawki ogórka ciężko stwierdzić czy to konserwowy czy to kiszony.( załączone na zdjęciu) Rosół to nawet nie woda z kostką rosołową. Kapusty zasmażanej to chyba kucharka nigdy na oczy nie widziała- z dodatkiem tej samej kiełbasy co w roladkach. Pieniądze wyrzucone w błoto. Jedyne co doceniam to miła obsługa ,jednak polecam omijać. Catering wzięty w tym lokalu okazał się porażką.Wstydziłam się przed moimi goścmi. Cena wywindowana po sam sufit.Nie polecam .A wręcz przestrzegam.Dania nie kompletne,słabej jakości,kluski śląskie nie zachartowane w zimnej wodzie,pozlepiane ,w postaci pulpy.Surówki z słoika od lokalnego producenta.Kapusta zasmażana również.Ok 1600 zł wywaline w błoto.A ludzie mnie przestrzegali. Wspaniały zajazd. Właściciel miły. Jedzenie przepyszne. W lokalu jest czysto. Sam lokal mnie urzekł. Zjadłam obiad wracając na trasie z Jasnej Góry. Warto tutaj wracać. Roladka z wieprzowiny nie do zjedzenia - nie można wbić widelca, czy przekroić nożem. Mimo zgłoszenia do obsługi zero reakcji, również przy rachunku - bez rabatu, bez słowa “przepraszam “. Website change monitoring Monitor any webpage for changes – get instant email alerts when prices drop, new jobs are posted, products come back in stock, or competitors update their sites. See how the number of reviews and average review scores have changed over time.

Top-rated.online cuts through the clutter, highlighting only the reviews that are most helpful, earn the most likes, or come from the most active contributors. Słabe jedzenie za duże pieniądze. Dwie kawy i dwa dania główne (sałatka grecka 25 zł, kotlet z fileta kurczaka i może 7 klusek śląskich, bez surówek - 30 zł) kosztowały nas ponad 70 zł. Tak jak wspominali inni klienci tego przybytku - długi czas oczekiwania, drogo i mało smacznie. Polecam szukać czegoś innego. Super. Polecam. Pyszne jedzonko, przemiła obsługa. Sałatka Cezar smaczna. Przyjemne miejsce na obiad. Porcje spore, jedzenie smaczne. Miła obsługa. Trochę się kłóci wystrój wnętrza z samym budynkiem w stylu góralskim, ale mimo tego polecam. Trafiliśmy do „Zajazdu Oaza” przez czysty przypadek, moja druga połówka zgłodniała w trasie a dosłownie 500m dalej pojawiło się owo dobro nieruchome. Środek tygodnia ok. godziny 15 więc oprócz nas zajęty tylko jeden stolik. Zacznę od samego wystroju – na zewnątrz mamy styl typowo góralski a w środku zmiana o 180 stopni i nurt zdecydowanie nowoczesny co powoduje, że miałem małe rozdwojenie jaźni i dwa razy wyszedłem na zewnątrz sprawdzić czy jestem w na pewno w tym samym budynku. Kelnerka szybko zjawia się przy stoliku z menu i równie szybko dostajemy zamówione napoje ale tutaj moja mała dygresja: mój standardowy mix czyli ShwipShwap ( Pepsi + Mirinda ) albo Mezzo Mix ( CocaCola + Fanta, w zależności z kim ma umowę podpisany lokal ) tym razem zamienił się w Pepsi + Fanta… Jak by przedstawiciel jednej z w/w firm zobaczył te dwa napoje obok siebie w lodówce to na 100% jest dym… Wybieramy kotlet schabowy bez kości, ziemniaki i kapustę zasmażaną a do tego kurczak z serem i żurawiną, frytkami i zestawem surówek. Tutaj na chwilę się zatrzymamy – niestety wszystkie surówki miały w składzie cebulę ( której po prostu nie lubię ) a że buraczki do kotleta z serem nie za pasują to postanowiłem obyć się bez żadnych warzyw – niestety na końcowym rachunku nie było to w żadnym wypadku uwzględnione i zapłaciłem za cały zestaw. Schabowy całkiem niezły, ziemniaków z wody za nie da się zepsuć ale kapusty zasmażanej to kucharz nigdy nawet na oczy nie widział – wedle opinii mojej partnerki. Ciekawiej zaczyna się przy moim daniu. Stara zwiędła rukola z malutką połową pomidorka i kilkoma kiełkami jako dekoracja rodem z czasów PRL nie jest taka zła w porównaniu do mojego, dziecięcej wielkości, kurczaka z serem i dżemem truskawkowym… Wiem jak smakuje i wygląda żurawina a jak smakuje i wygląda dżem truskawkowy. No dajcie spokój… Trzeba było powiedzieć, że nie ma albo zaproponować coś innego. Tego dnia to nie ja płaciłem za posiłek a dodatkowo miałem od rana świetny humor bo byliśmy w drodze na mini wakacje wiec olałem sprawę, uśmiechnąłem się i wyruszyliśmy w dalszą trasę. Powinno być 1,5 gwiazdki ( te 0,5 dodatkowo za obsługę ) ale nie ma połówek więc na zachętę daję 2. Grubo do poprawy. Dość drogo, ale smacznie. Zarzut o niedobre surówki mocno naciągany. Według mnie są świetne, chyba że miałem szczęście. Zupy są za drogie, za 20 zł naprawdę moglibyście nalać tej zupy większą miskę. Zróbcie jakąś zupę dnia za dyszkę, albo dorzucajcie do dania za piątkę. Czysto, obsługa miła. Za daniem czekałem może 10-15 min. Myślę że jeszcze tu zajadę. Pyszne świeże jedzenie. Jak dla mnie jedzenie super, szczegolnie pierogi z miesem Po ponad godzinie czekania zrezygnowałem z zamówienia , przy tym usłyszałem od właścicielki że jak chcę szybko to trzeba było iść do bistro, ceny wysokie, zajęte w środku 30% miejsc, omijać szerokim łukiem, jedyny plus że oddali kasę Obsługa sympatyczna, przystawki podane po 10min, zaś dania główne idealnie po skończeniu przystawek. Cena adekwatna do serwowanego jedzenia, które mi smakowało. Po zjedzeniu kwaśnicy byłam już pełna, terściwa, z całym żeberkiem w środku. Filet z kurczaka dobry ale surówka przesolona, ziemniaki twarde i jedne za słone drugie bez soli, sos borowikowy smakował jak z saszetki i wrzucone do niego były mrożone zajączki chyba tylko po to żeby się przygrzały. Na jedzenie czekałem dosyć długo, wyglądało to tak jakby była jedna kucharka Roladki niejadalne , wypchane kiełbasą z marketu pokrojoną w grubą kostkę, jakieś skrawki ogórka ciężko stwierdzić czy to konserwowy czy to kiszony.( załączone na zdjęciu) Rosół to nawet nie woda z kostką rosołową. Kapusty zasmażanej to chyba kucharka nigdy na oczy nie widziała- z dodatkiem tej samej kiełbasy co w roladkach. Pieniądze wyrzucone w błoto. Jedyne co doceniam to miła obsługa ,jednak polecam omijać. Catering wzięty w tym lokalu okazał się porażką.Wstydziłam się przed moimi goścmi. Cena wywindowana po sam sufit.Nie polecam .A wręcz przestrzegam.Dania nie kompletne,słabej jakości,kluski śląskie nie zachartowane w zimnej wodzie,pozlepiane ,w postaci pulpy.Surówki z słoika od lokalnego producenta.Kapusta zasmażana również.Ok 1600 zł wywaline w błoto.A ludzie mnie przestrzegali. Wspaniały zajazd. Właściciel miły. Jedzenie przepyszne. W lokalu jest czysto. Sam lokal mnie urzekł. Zjadłam obiad wracając na trasie z Jasnej Góry. Warto tutaj wracać. Roladka z wieprzowiny nie do zjedzenia - nie można wbić widelca, czy przekroić nożem. Mimo zgłoszenia do obsługi zero reakcji, również przy rachunku - bez rabatu, bez słowa “przepraszam “. Website change monitoring Monitor any webpage for changes – get instant email alerts when prices drop, new jobs are posted, products come back in stock, or competitors update their sites. See how the number of reviews and average review scores have changed over time.

3.8 · 281 reviews Maps
Address · Phone · Hours
Address
DW491, Zalesiaki-Pieńki, Łódzkie Voivodship, PL
Phone
+48 43 655 75 75

More in Działoszyn

Get the DefoVisit app

Ask the reviews about Zajazd OAZA, save it to a list and post a story from there.

Get the app Already have it? Open

Chat with reviews is in the app

Ask the reviews anything, save places and post stories from where you are.

App Store · Coming soon Google Play · Coming soon